Jedz, módl się, kochaj – książka zmieniająca życie?

Jedz, módl się, kochaj – książka zmieniająca życie?

Właśnie skończyłam ponownie czytać „Jedz, módl się, kochaj”. Pamiętam, kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej książce. W styczniu 2008 roku rozwiodłam się, po zaledwie 1,5 roku trwającym małżeństwie. Co prawda nasz związek trwał o wiele dłużej, bo poznaliśmy się na jesieni 1997 roku, ale przez prawie cały czas jego trwania żyliśmy w konkubinacie. Małżeństwo (mogę mówić jedynie ze swojej perspektywy) było ostatnią próbą ratowania tej relacji. Poszliśmy razem na terapię, wzięliśmy ślub, ale niestety okazało się, że pewnych rzeczy nawet tak radykalne posunięcia nie są w stanie naprawić. Żeby było jasne. Wyszłam za mąż z miłości i nadal kochając mojego męża – rozwiodłam się z nim. Czasami miłość to za mało, żeby ze sobą wytrzymać. Najgorsze było to, że podczas rozprawy, kiedy sędzina dociekała „ale dlaczego wyszła Pani za niego za mąż”…