TĘSKNOTA ZA CHŁOPAKIEM POZNANYM PRZEZ INTERNET

Agnieszka jest singielką od długiego czasu. Samotność bardzo jej doskwiera, chciałaby się z kimś związać. Jest przekonana, że dopiero, kiedy kogoś pozna, zacznie żyć naprawdę i będzie szczęśliwa.

Każdy poznany mężczyzna jest od razu przez nią traktowany, jako potencjalny partner. Za każdym razem, kiedy okazuje się, że mężczyzna, z którym się umówiła, nie chce kontynuować z nią znajomości – bardzo to przeżywa.

Agnieszce najbardziej podobają się mężczyźni, którzy są poza jej zasięgiem, niedostępni, tajemniczy. Tacy, którym się podoba, którzy sprawiają wrażenie „solidnych” nudzą ją i po jakimś czasie zaczyna ich unikac i nimi gardzić.
Miesiąc temu Agnieszka poznała na portalu randkowym Maćka. Najpierw przez parę tygodni korespondowali ze sobą. Maciek potrzebował czasu, żeby zdecydować się na spotkanie, ale w końcu dał się namówić. Randki według Agnieszki były fantastyczne i była przekonana, że Maciek to „ten jedyny”, ale on nagle przestał się z nią z własnej inicjatywy kontaktować i zdawkowo odpowiadał na telefony i smsy, aż wreszcie „zniknął” zupełnie. Agnieszka ma złamane serce, bardzo tęskni za Maćkiem, uważa, że są sobie przeznaczeni, nie może zrozumieć, dlaczego on się przestał odzywać, przecież było im ze sobą tak dobrze razem. Zastanawia się, co zrobiła „źle” i czy gdyby zachowywała się inaczej, to Maciek by z nią był. Może gdyby była ładniejsza, albo mądrzejsza lub milsza?
Od czasu, kiedy Maciek przestał się z nią kontaktować Agnieszka nie może spać, źle się czuje, jest przekonana, że już nikt nigdy jej nie pokocha, że coś jest z nią nie w porządku,

Punkt 1.

Jestem zła na Maćka i równocześnie tak bardzo za nim tęsknię! Wszystko w środku mnie boli i chce mi się wyć!!!
Tak nam było dobrze razem, dawał mi do zrozumienia, że mu na mnie zależy, mówił, że chce związku, że szuka „tej jedynej” – a teraz co?

Zostawił mnie, przestał się odzywać!? Jak on mógł mi to zrobić? Dlaczego mnie porzucił i zostawił? Co jest ze mną nie tak?

Przecież wiem, że jesteśmy sobie pisani, że z nim byłabym wreszcie szczęśliwa!

Punkt 2.

Co mnie denerwuje w tej sytuacji:

– porzucił mnie i zostawił

– widocznie nie czuł się ze mną dobrze!

– narobił mi nadziei i zniknął

– oszukał mnie

– odrzucił

– przez niego czuję się gorsza

– jak mógł mi to zrobić?

– nienawidzę tej samotności i bólu

– coś jest ze mną nie w porządku

– co za niezdecydowany gnojek

– nigdy sobie nikogo nie znajdę

– on mnie nie kocha

– nie zależy mu na mnie

– umrę jako stara panna

– widocznie odkrył, że mam jakiś defekt

– przecież jesteśmy sobie pisani

– co za pieprzony oszust, na pewno od początku się tylko mną bawił i moimi uczuciami, wyrachowana świnia

– dlaczego oni na początku tak się angażują, a potem nagle niespodziewanie znikają?

– dlaczego najbardziej podobają mi się zawsze Ci niedostępni, a Ci co są we mnie zakochani jedynie mnie drażnią?

Punkt 3.

Maciek powinien chcieć ze mną zostać. Powinien chcieć ze mną spędzać czas. Powinien być ze mną szczery co do swoich prawdziwych uczuć. Powinien mnie pokochać. Powinien zrozumieć swój błąd i wrócić do mnie. Powinien zrozumieć, że to właśnie ze mną będzie szczęśliwy.

Punkt 4.

Ciągle mi się to przydarza. Mam w sobie tyle miłości i tak łatwo się zakochuję, dlaczego ciągle trafiam na nieczułych drani?

Mama mi zawsze powtarzała, że mężczyźni rozkochują i porzucają biedne kobiety. Ona też, od kiedy rozstała się z moim ojcem ciągle się w kims zakochuje i tylko leczy złamane serce.

Szczerze mówiąc, mnie też się zdarzyło kilka razy zniknąć bez słowa. Ale Ci faceci byli tacy namolni i tak szybko się angażowali, że miałam wrażenie, że są po prostu żałośni, że nie zależy im na MNIE, tylko na kimkolwiek, miałam ich za desperatów!

 

Punkt 5.

WŚciekła, stęskniona, rozżalona, smutna, bezsilna, zmęczona, samotna, porzucona, odrzucona, coś jest ze mną nie tak, nie zasługuję na miłość, zaskoczona, wkurwiona, agresja, słabość, żal, rozpacz, bezradność, lęk, wystraszona, niepokój

 

Punkt 15.

Ta sytuacja/osoba uświadomiła mi,że mam (poniżej wymienione) części, zasoby, cechy i zachowania i ich nie akceptuję w sobie i się ich wypieram – dlatego zobaczyłam je w Maćku, padł on ofiarą mojej projekcji.

 

Teraz już wiem, że:

– potrafię porzucić kogoś i zostawić

– potrafię porzucić i zostawićsiebie samą

– nie czuje się dobrze sama ze osbą

– nie radzę sobie z własną samotnością

– czuję się sama ze sobą źle

– potrafię „narobić innym nadziei” i zniknąć

– potrafię oszukiwać innych i samą siebie też

– bywam zbyt naiwna i łatwowierna

– potrafię odrzucać innych ludzi

– nie lubię uczucia, kiedy czuje się odrzucona

– nie lubię czuć się gorsza

– nienawidzę swojej samotności

– nie lubię czuć bólu

– nie lubię części mnie, która uważa, że coś jest ze mną nie w porządku

– bywam niezdecydowana

– nie lubię części mnie, która boi się, że nigdy sobie nikogo nie znajdę

– ja nie kocham siebie samej

-mnie samej na mnie nie zależy

– nie lubię części mnie, która wierzy, że umrę jako stara panna

– nie lubię części mnie, która wierzy, że mam jakiś defekt

– nie lubię części mnie, która mimo wyraźnych znaków nadal wierzy, że jesteśmy sobie pisani

– nie lubię części mnie, wyrachowanej, która potrafi się bawić uczuciami innych ludzi

– nie lubię części mnie, która bawi się uczuciami innych ludzi, najpierw się angażuje, a potem znika

– nie lubię niedostępnej części mnie

– nie lubię otwartej, szczerzej i dostępnej części mnie

Teraz już wiem, że to ja powinnam….

Ja powinnam chcieć same ze sobą zostać. (To prawda, sama ze sobą nie umiem być i źle się czuję, dlatego tak desperacko pragnę z kimś być).

Ja powinnam chcieć ze sobą samą spędzać czas.

Ja powinnam być ze sobą szczera, co do swoich prawdziwych uczuć.
Ja powinnam samą siebie pokochać. (Marzę, że ktoś mnie wreszcie pokocha, bo ja sama siebie nie umiem pokochać. Wiem, że dopóki ja sama siebie nie pokocham, to nie mam co liczyć na to, że ktoś będzie kochał mnie).

Ja powinnam zrozumieć swój błąd i wrócić do samej siebie. (Błąd polegający na tym, że pragnę miłości i akceptacji z zewnątrz, ze uzależniam swoje szczęście i dobre samopoczucie od obecności innej osoby).

Ja powinnam zrozumieć, że to właśnie ze sobą będę szczęśliwa.

 

Szczerze mówiąc, dopiero teraz, kiedy mogłam przyjrzeć się temu, co napisałam, zobaczyć to czarno na białym, zobaczyłam, jak bardzo jestem zdesperowana. W dodatku jestem taka sama jak moja mama, ona też nie lubi siebie, boi się być sama, nie lubi swojego własnego towarzystwa, tak samo pragnie miłości i akceptacji z zewnątrz.

Po zrobieniu ankiety poczułam ulgę, pierwszy raz od wielu tygodni poczułam, że WESZŁAM KONTAKT ZE SOBĄ! To bardzo odkrywcze i w sumie miłe. Chciałabym kontynuować takie spotkania z samą sobą.

Chciałabym pokochać siebie, bo nikt nie lubi zdesperowanych, żałosnych ludzi, którzy siebie nie lubią. Nikt nie lubi czuć się obciążony drugą osobą i jej emocjami.

 

PODSUMOWANIE

Kochać siebie, to czerpać przyjemność z przebywania z samym sobą. Bez towarzystwa innych ludzi, którzy mają służyć nam jako „poprawiacze nastroju”, telewizora, internetu i całego szumu, służącego odcięciu nas od emocji, których właśnie doświadczamy.

Osoby, która kocha siebie nie przeraża samotność, bo oznacza to jedynie przebywanie w towarzystwie kogoś, z kim się dobrze czuje.

Domagamy się od innych ludzi tego, czego sami sobie i innym nie dajemy – w tym przypadku uwagi, obecności i miłości. Gdybyśmy to mieli, nie dostrzegalibyśmy braku na zewnątrz nas, nie martwilibyśmy się, że nie dostajemy tego od partnera.

Zacznij dawać sobie to, czego pragniesz od innych. Być może, kiedy zorientujesz się, że danie sobie samemu tego wszystkiego, czego z taką mocą, a czasem i pretensją domagasz się od swoich najbliższych: rodziców, partnera, dzieci – nie jest takie proste – pojawi się w Tobie więcej empatii i zrozumienia.

Kiedy nauczysz dawać to wszystko sobie, inni po prostu wezmą z Ciebie przykład. Kiedy nauczysz się dawać to wszystko sobie, nie będziesz uzależniony od szacunku, miłości, bliskości innych ludzi.

Będziesz to wszystko mieć, staniesz się szczęśliwą osobą.

 

PYTANIA, KTÓRE WARTO SOBIE ZADAĆ

 

Czy dobrze się czuję sam ze sobą?

Czy jestem najważniejszą osobą w moim zyciu?

Czy kocham siebie?

Czy potrafię sam ze sobą z przyjemnością spędzać czas?

Czy zdarza mi się porzucać innych ludzi albo samego siebie? W jaki sposób to robię?

Czy jestem w kontakcie ze sobą, ze swoimi uczuciami, ze swoim ciałem?