Jak zaczęłam oddychać i po co mi to było – czyli sesje oddechowe.

Jak zaczęłam oddychać i po co mi to było – czyli sesje oddechowe.

Jak zaczęłam oddychać i po co mi to było – czyli sesje oddechowe. Dawniej właściwie nie oddychałam. I nawet o tym nie wiedziałam. Byłam zabetonowana, moje ciało nic nie czuło. Zwłaszcza od pasa w dół. Miałam poczucie, że składam się tylko z górnej części mojego ciała, tak właśnie do pasa mniej więcej. Później w moim życiu zaczęli pojawiać się ludzie, którzy w momentach, kiedy doświadczałam silnych emocji mówili do mnie „oddychaj”. Nie wiedziałam o co im chodzi i tylko mnie tym jeszcze bardziej wkurwiali. Dla mnie ich „oddychaj” brzmiało w mojej głowie jak „nie masz prawa być wkurwiona, nie masz prawa się złościć”. Nadal nie rozumiałam o co chodzi. Ale… coś się już przedarło. Pracowałam nad sobą, chodziłam na kolejne terapie, szkolenia i wtedy zaczęło do mnie docierać. EMOCJE – CIAŁO…

Moje spotkanie z projekcją

Moje spotkanie z projekcją

CZYM JEST PROJEKCJA? Projekcja polega on na przypisywaniu innym ludziom naszych wypartych do nieświadomości cech, zachowań, emocji, przekonań, strategii postępowania. To, czego nie akceptujemy w sobie – denerwuje nas, irytuje, drażni i sprawia nam przykrość właśnie w kontakcie z innymi ludźmi. I nawet nie musi to być kontakt bezpośredni. Wystarczy, że włączymy telewizor, otworzymy gazetę, czy poserfujemy po forach internetowych czy portalach społecznościowych. JEDYNYM POWODEM, DLA KTÓREGO DENERWUJĄ NAS INNI LUDZIE JEST TO, ŻE WSKAZUJĄ NAM POPRZEZ SWOJE ZACHOWANIE NIEKOCHANE I NIEZAAKCEPTOWANE CZĘŚCI NASZEJ OSOBOWOŚCI. To, czego nie dostrzegamy u siebie, widzimy u innych ludzi. Ludzie dookoła nas są lustrami, w których się przeglądamy w całości –widzimy w nich nie tylko to, co w sobie lubimy, akceptujemy i jesteśmy świadomi, ale także to, czego w sobie…