6 metod które poprzez ciało uwalniają emocje

6 metod które poprzez ciało uwalniają emocje

Praca z emocjami poprzez ciało Oj, dłuuuuuuuugo się zbierałam do tego wpisu, w tak zwanym „międzyczasie” na prv udzielając informacji osobom, które nie mogły się już doczekać kiedy wreszcie napiszę o tym notkę na bloga. Zanim rozpoczniesz lekturę poniższego wpisu, zachęcam Cię najpierw do zapoznania się z tekstem:  Pracuję nad sobą i NIC – dlaczego? Czy coś jest ze mną nie tak? Generalnie praca z uwalnianiem emocji „bezpośrednio” z ciała, przydaje się w poniższych przypadkach. Przypadek pierwszy: dla osób, które bardzo dużo czują i myślą, ale paradoksalnie, to wcale im nie pomaga w uwalnianiu się od nieprzyjemnych uczuć, ponieważ za pomocą głowy i intelektualizowania blokują sobie możliwość uwolnienia się od emocji. Jeśli ktoś z Was interesuje się typologią osobowości jaką jest enneagram, to daję znać, że największą skłonność do tego…

Radykalne Wybaczanie – jak nie zrobić sobie nim krzywdy?

Radykalne Wybaczanie – jak nie zrobić sobie nim krzywdy?

Radykalne Wybaczanie – jak nie zrobić sobie nim krzywdy? 6 błędów, które możesz popełnić Moja ścieżka z Radykalnym Wybaczaniem rozpoczęła się w 2005 roku. Podczas lektury książki Colina Tippinga „Radykalne wybaczanie”  moje serce podskoczyło z radości i wiedziałam już, że będę Trenerką tej metody. Tą ścieżką idę już 12 rok, dzielę się tą wiedzą z ludźmi i często niestety napotykam również „ofiary duchowej perspektywy”. Rozpoznaję je z łatwością, ponieważ sama złapałam się na wszystkie omówione poniżej błędy. Błąd pierwszy. Zamiast zająć się uczuciami, „traktujemy się” duchową perspektywą O tym błędzie wspomina zresztą sam autor metody, nazywając ją „duchowym bypassem”. Słowo bypass oznacza – ominięcie, obejście, objazd. Osoby, które mają tendencję do tłumienia uczuć i zapoznają…

Ale przecież ja już to przerobiłam! – czyli o tym, że życie to nie jest gotowy produkt

Ale przecież ja już to przerobiłam! – czyli o tym, że życie to nie jest gotowy produkt

Ale przecież ja już to przerobiłam! – czyli o tym, że życie to nie jest gotowy produkt Sytuacja z warsztatów. Pracujemy nad czymś i w pewnym momencie mówię do uczestniczki, że jej problem związany jest z relacją z mamą i stłumionymi uczuciami do niej i wtedy słyszę to znamienne zdanie ALE PRZECIEŻ JA JUŻ TO PRZEROBIŁAM! Zwykle w takim momencie schodzi ze mnie całe powietrze i opadają mi ręce. I przypominają mi się słowa Agnieszki, że „życie to nie jest gotowy produkt, który można odłożyć na półkę”. Co to właściwie znaczy? No cóż, kiedy zaczynamy się rozwijać/pracować/przerabiać swoje problemy (wybierz zwrot jaki chcesz) to często umykają nam wtedy różne sprawy. Pierwsza sprawa – problemy wracają, bo w życiu kręcimy się w kółko. Wiem, nie brzmi to optymistycznie. Najprościej rzecz ujmując chodzi o to, że nasza życiowa…

Wybaczanie zaczyna się od złości

Wybaczanie zaczyna się od złości

Wybaczanie zaczyna się od złości. Wybaczanie kojarzy nam się z czymś pozytywnym, z byciem dobrą osobą, ze zrozumieniem i akceptacją. Jednak tak naprawdę, wybaczenie zaczyna się od złości. To właśnie jest początek wybaczenia. Często trafiają na moje zajęcia osoby, które mają nadzieję, że nie będą musiały się zezłościć, że dam im metodę, która „w magiczny sposób” uwolni ich od ciężaru emocji w taki sposób, żeby odbyło się to „poza nimi”. Wybaczanie to akceptacja. Jednak proces wybaczania, który jest tak naprawdę procesem akceptacji, żeby był skuteczny i efektywny, musi zawierać w sobie parę elementów, a jednym z ważniejszych z nich jest właśnie wejście w kontakt z emocjami, które wzbudza w nas jakaś osoba (lub grupa osób) czy sytuacja. Kluczowe jest wejście w kontakt z tą emocją, poczucie jej w swoim ciele i przeżycie jej,…

Agresja pasywna, agresja jawna – jak je rozpoznać?

Agresja pasywna, agresja jawna – jak je rozpoznać?

  Agresja pasywna, agresja jawna – jak je rozpoznać? Złość czy nawet agresja, nie jest niczym złym – jeśli używa się jej w zdrowy sposób i komunikuje się ją drugiej osobie „w cywilizowany” sposób. Asertywność – tak bardzo promowana i pożądana przecież cecha jest „pochodną” złości właśnie. Jak to możliwe? Żeby być osobą asertywną – trzeba (między innymi) móc w spokojny i zdecydowany sposób bronić swoich granic. Granice mogą być różne – psychiczne albo fizyczne. Ale… żeby móc tych granic bronić w momencie, w którym ktoś je narusza, musimy najpierw wiedzieć, gdzie się one znajdują i że zostały właśnie przez kogoś przekroczone. Takim naszym wewnętrznym alarmem jest właśnie pojawiające się w nas uczucie złości. Żeby ten…