Mam na imię Lesia (to zdrobnienie od Lesławy) i jestem Przewodniczką Duchową, wiedźmą, terapeutką, astrolożką, autorką książki oraz założycielką i szefową Instytutu Czytania Duszy.
Posiadam dar komunikowania się z Duszą i jej Opiekunami, zaglądania w inne inkarnacje oraz sprawy karmiczne. Przekładam te informacje na prosty, zrozumiały język, tak abyś mogła z nich realnie skorzystać tu i teraz.
Pomagam Klientkom znaleźć przyczyny problemów z którymi się zmagają, odczytując informacje z poziomu nieświadomego o procesach którym właśnie poddaje je Dusza/Życie/Kosmos. Mogę sprawdzić jaki proces czy lekcja kryje się za danym wydarzeniem czy trudnym momentem, jak długo to potrwa, a przede wszystkim – co z tym wszystkim możesz zrobić, jak z tym pracować.
Pracuję holistycznie – uwzględniając nie tylko plan Duszy, ale przede wszystkim Ciebie, Twoje ciało, emocje, sposób myślenia i działania.
Zawsze szukam najkorzystniejszego sposobu rozwiązania problemu dla danej osoby.
Mam ponad 20 lat doświadczenia w pracy z ludźmi w zakresie rozwoju duchowego i pracy z emocjami i to powoduje, że skuteczniej znajduję rozwiązania problemów z którymi mierzą się moje Klientki.
Prowadzę sesje indywidualne oraz warsztaty, kursy i szkolenia online
Hej, jestem Lesia.
Nie będę udawać, że mam wszystko ogarnięte i „przerobione”.
Tak samo jak Ty wciąż się uczę, zmagam, upadam i wstaję.
Praca, którą wykonuję od ponad 20 lat, to dla mnie nie tylko rzemiosło ale także droga rozwoju – duchowa i ludzka jednocześnie. Jestem bezkompromisowa, nie lukruję, nie chowam się za zasłoną „miłych słów”, chcę dotrzeć do sedna, nawet jeśli boli.
Autentyczność jest dla mnie kluczową wartością. Kieruje mną też empatia i pragnienie realnej zmiany i nie interesuje mnie powierzchowna poprawa nastroju Klienta – chcę, żeby ktoś się naprawdę zobaczył, zrozumiał i się przemienił.
Preferuję duchowość zakorzenioną w ciele i doświadczeniu i mam bardzo dużą niezgodę na bullshit i manipulację zwłaszcza w „świecie duchowego rozwoju”. Zajmuję się duchowością, ale stoję obiema nogami mocno na ziemi.
Towarzyszę kobietom (i czasem mężczyznom), które są w trakcie wewnętrznego przebudzenia i którzy nie chcą już dłużej grać cudzych ról, nosić masek, spełniać cudzych oczekiwań. Pomagam im wrócić do siebie, do swojej prawdy, do spokoju, do swojego serca, do miłości własnej.
Nie jestem „panią terapeutką zza biurka” – jestem człowiekiem.
Mam za sobą tysiące godzin pracy z ludźmi i równie wiele godzin pracy nad sobą i wiem, jak wygląda droga przez mrok, wiem jak to jest być na -10 piętrze czarnej dupy. Serio. Zwiedziłam ją wzdłuż i wszerz i wiem, że naprawdę można z niej wyjść – nawet jeśli w tej chwili tego nie czujesz i w to nie wierzysz.
Dla jasności – wciąż raz na jakiś czas wpadam do tej znanej mi krainy na chwilę, czasem na dłużej, bo jestem człowiekiem tak jak i Ty.
Wiem, jak to jest siebie nie kochać, mieć w głowie głos, który krytykuje wszystko, chcieć być kimś innym, szukać miłości wszędzie – tylko nie u siebie, we własnym sercu.
Moja droga to nie jest historia o wielkiej przemianie w jeden weekend.
To był proces – powolny, często bolesny, ale prawdziwy, który w dodatku wciąż trwa.
Ale dziś mam w sobie więcej czułości, umiejętność bycia ze sobą nawet wtedy, gdy wszystko się sypie, niedowalania sobie i okazywania sobie miłości i samowspółczucia kiedy sprawy nie idą zgodnie z oczekiwaniami.
Dziś zamiast walczyć ze sobą – cały czas uczę się siebie kochać.
I właśnie dlatego mogę być z Tobą, ale nie po to, żeby Cię naprawiać, ale żeby być przy Tobie, kiedy wracasz do kochania siebie.
Co jeszcze powinnaś o mnie wiedzieć?
Ukończyłam wiele kursów i szkoleń, wzięłam udział w ogromnej ilości własnych ustawień i innych warsztatów czy sesji „niekonwencjonalnych” ale tak naprawdę najwięcej nauczyłam się po prostu przez ponad 20 lat prowadząc sesje indywidualne, szkolenia i warsztaty.
Te tysiące sesji i setki warsztatów pokazały mi, co naprawdę działa – a co tylko ładnie wygląda na papierze.
Ogromny wpływ miały na mnie też klasyczne terapie indywidualne i grupowe, przez które sama przeszłam, bo nie wierzę w pracę z drugim człowiekiem bez przepracowania swoich problemów.
Jestem – tak jak Ty – w tej czasem trudnej podróży zwanej Życiem.
Nie jestem idealna, ale właśnie to moje Klientki cenią najbardziej: że nie udaję, że „już wszystko przerobiłam”.
Cenię sobie spójność i autentyczność – w życiu i w pracy bo bez tego wszystko traci sens.