Daj mi jakieś narzędzie – chcę się pozbyć tych emocji.

Daj mi jakieś narzędzie – chcę się pozbyć tych emocji.

Daj mi jakieś narzędzie – chcę się pozbyć tych emocji. Obserwuję ostatnio ciekawe „zjawisko” i chciałabym mu poświęcić ten krótki wpis. Zauważyłam wśród osób, które pracują nad sobą i swoimi emocjami pewien mechanizm. Są to osoby, które stosują różne techniki, które mają im pomóc w relacji z emocjami. Stosują EFT, czy Radykalne Wybaczanie, pracę z oddechem, medytację czy metodę Sedony, ale nie po to, aby łatwiej było im wejść w kontakt z emocjami, nawiązać z nimi relację, tylko żeby się ich pozbyć. Zapytacie – a jaka to różnica? I czy nie o to właśnie chodzi? No nie do końca. Emocje są informacjami od naszego ciała, wskazówkami. Jeśli się pojawiają, to pierwsze co powinniśmy zrobić, to je przyjąć takimi, jakie są. Bez oceniania, czy są adekwatne do sytuacji, czy są…